Szopa :))) zdolniacha! Również dojeżdzający i z każdego koncertu najpóźniej dociera do domu w szamotulskie strony. W zespole ostoja spokoju, przykład do naśladowania pod względem organizacji i profesjonalnego podejścia do każdego tematu. Należy mu się medal za opanowanie materiału w najkrótszym czasie. Od jakiegoś czasu Szopa na swojej perkusji nadaje bicie serca naszym kancertom. Charakteryzują go wypolerowane na błysk balszki i "prze-jedyneczki" haha, no i mega brzmienie... Najbardziej lubię jak po kilkugodzinnej próbie, kiedy wszyscy marzą o łóżku / piwie / przerwie mówi..."zagrałbym jeszcze" :)